POV Elary
Miętosiłam brzeg koca, czując, jak na policzki występuje mi rumieniec. „Może źle mnie usłyszałeś?” – zapytałam niezręcznie Vandera.
Jak to możliwe, że wołałam Zarka przez sen? Zwłaszcza po tym, jak zerwaliśmy naszą więź.
Usta Vandera wygięły się w łagodnym uśmiechu. „Nie obwiniam cię, Elaro. Po tym wszystkim, co przeszliśmy, jeśli nie będziemy sobie ufać, jak poradzimy sobie z prowadzeni






