Z perspektywy Genevieve
– Miałaś rację. – Głos Izzy rozniósł się po pustej bibliotece, sprawiając, że spięłam się, gdy do mnie podeszła.
Przeszłam do nowej książki, takiej, którą faktycznie mogłam przeczytać sama, z czego Thomas był zadowolony. Uczyłam się, jak zaklinać przedmioty, i byłam prawie gotowa, by spróbować, pod warunkiem, że jeszcze kilka razy wszystko przeanalizuję.
Siedziałam z pod






