Słowa Rebeki uciszyły Theodore'a i Solomona, odbierając im mowę.
Miała rację – rodzinie Sinclairów brakowało zdolnych jednostek. W przeciwieństwie do nich, Barrett znajdował się obecnie w centrum uwagi. Zwłaszcza z Aurorą u boku, ich perspektywy na przyszłość były rzeczywiście obiecujące.
„Mamo, wystarczy. Zostawmy ten temat”.
Barrett nie chciał, aby sytuacja wymknęła się spod kontroli. Pragnął je






