Barrett wpatrywał się w Carissę w szoku.
Jej umiejętności walki nie były tylko odrobinę lepsze od jego – dzieliła ich przepaść. Nawet dziesięciu takich jak on nie miałoby z nią szans.
Dlaczego nigdy wcześniej nie wspominała o swoich bojowych talentach?
Carissa trzymała listę posagową, uśmiechając się do niego. Jej uśmiech był jasny i promienny, niczym olśniewające słońce. Następnie szybkim ruchem






