Barrett stał przez chwilę w milczeniu, po czym odwrócił się, by wezwać kogoś do posprzątania tego bałaganu.
To była kobieta, o którą tak zaciekle walczył, by móc ją poślubić. Ślub rzeczywiście okazał się hańbą, i bez względu na to, czyja to była wina, jej rozpacz była szczera.
Postanowił to znieść. Nie mógł sobie pozwolić nawet na cień żalu; wciąż pragnął zobaczyć, jak Carissa żałuje swojej decyzj






