Carissa nie wróciła już do snu po wyjściu Charlotte i Amelii. Zapadał już zmierzch, a ona miała wyruszyć, gdy zapadnie noc. Nie było sensu próbować teraz zasnąć.
Przypomniała sobie relację Amelii ze ślubu Barretta i nagle poczuła chęć do śmiechu.
A więc, taka była prawdziwa natura kobiety, która podobała się Barrettowi. W ostatecznym rozrachunku, prawdziwa natura Aurory nie dała mu szczęścia. Mało






