W Ilyrianie marszałek Westhaven, Liam Simmons, stał na murach miejskich, obserwując w oddali żołnierzy Starhaven. Nienawiść i gniew płonęły w jego oczach.
– Nie zdołają obronić Południowych Rubieży – powiedział chłodno, a jego spojrzenie było niemal na tyle ogniste, by spopielić odległe wojska Starhaven.
– Twoi żołnierze są ranni i wyczerpani. Daj im kilka dni na odpoczynek przed ponownym atakiem






