Milczenie między nimi dusiło, ciężki koc otulający Lottie, utrudniając oddychanie. Serce waliło jej w piersi, każdym uderzeniem odzwierciedlając konflikt szalejący w jej wnętrzu. Nate stał przed nią, potężna obecność w słabym blasku pokoju, jego wysoka sylwetka rzucała długi cień, który zdawał się rozciągać przez jej duszę. Jego ciemne oczy, zwykle tak ciepłe, teraz błyszczały stalową determinacją






