Lottie wie, że coś jest nie tak, gdy tylko przekracza próg pokoju.
Cały ranek była spięta, wstrząśnięta chłodnym dystansem między nią a Natem, tym, jakby się od niej oddalał. Ale to – to jest coś zupełnie innego.
Victor siedzi na końcu stołu, bez swojego zwykłego uśmieszku. Jego oczy, ostre i wyrachowane, skanują ją, jakby oceniały jej wartość. Cisza w pokoju jest gęsta, duszna. Obok niego stoi mę






