Alexander
Po długim dniu spędzonym z Leo odwiedzam mojego teścia, który chciał ze mną porozmawiać ze swojego łóżka, na którym wypoczywał.
– Mój synu – zaczyna, przeczesując dłonią swoją teraz łysą głowę. – Był taki czas, że byłem gotów się poddać, ale dzięki tobie spójrz, jak to wszystko się ułożyło, a ja doszedłem do końca mojego leczenia.
Mimo że bardzo schudł, widok jego uśmiechu rozgrzewa moje






