Gdy pocałunek dobiegł końca, przez chwilę trzymał ją mocno.
– Dobrze, ale jeśli z jakiegokolwiek powodu poczujesz, że to dla ciebie za dużo, dasz jednemu z nas znać. Natychmiast cię stamtąd zabierzemy – powiedział.
– Obiecuję – odparła.
– W takim razie zróbmy to – rzekł, obejmując ją w talii i prowadząc na dół, jednocześnie przekazując Bastianowi i Kade’owi przez więź, że są gotowi.
Wszyscy czworo






