Kace podniósł wzrok znad komputera, gdy weszła.
— Avie, coś się stało? — zapytał.
— Cóż, jest po szóstej, a ty wciąż jesteś w gabinecie — zauważyła.
— Przepraszam, kochanie, miałem parę spraw do załatwienia — odparł.
Avery podeszła do jego biurka i kiedy oparł się na krześle, by spojrzeć jej w oczy, usiadła na blacie.
— Unikasz mnie, Kace? — zapytała.
— Oczywiście, że nie, Avie. Dlaczego tak myśli






