Avery otworzyła drzwi i zobaczyła Kaela oraz pięciu wojowników krążących nerwowo na korytarzu. Była przekonana, że gdyby nie otworzyła, w ciągu dwóch minut wyważyliby drzwi.
– Co się stało? Gdzie on jest? Wszystko w porządku, luno? – zapytał Kade, podbiegając do niej. Avery cofnęła się, by wpuścić ich do środka.
– Oboje czujemy się dobrze. Siedzi na kanapie. Ale bądźcie ostrożni, myślę, że jego wi






