PUNKT WIDZENIA CECILII
— Milczysz, odkąd wyszliśmy od Rocco — odezwał się Ryker, obserwując, jak wpatruję się w okno podczas jazdy.
— Nie wiem, co chciałbyś usłyszeć, Ryker — odpowiedziałam, nie odrywając wzroku od krajobrazu.
— Wiem, że o czymś myślisz, i chcę, żebyś mi powiedziała o czym — naciskał.
— Najpierw wróćmy do domu — odparłam, nie będąc jeszcze gotową na to wyznanie.
Ostatnie dni były






