PUNKT WIDZENIA CECILII
Droga powrotna do watahy była długa i upływała w milczeniu.
Kael bębnił palcami w kierownicę, starając się czymś zająć dłonie, podczas gdy wpatrywał się w drogę.
— Myślałaś, że jesteś taka mądra, co? — zapytał mnie kąśliwym tonem.
Nie odpowiedziałam. Siedziałam cicho, wpatrując się w szybę przed sobą. Moje oczy były pełne łez, gdy oddalaliśmy się coraz bardziej od Rykera.
Cz






