PUNKT WIDZENIA RYKERA
— Co to, kurwa, było?! — ryknąłem wściekle w domu Alfy Gavina.
— Ryker, czy mógłbyś się uspokoić? — powiedział Zane, splatając ramiona na piersi i idąc w moją stronę.
— Nie proś mnie o spokój, widziałeś co się stało, zabrali mi Cecilię, do cholery!!! — wrzasnąłem w gniewie.
Ręce mi się trzęsły, a w żyłach płynęła wrząca krew. Miałem ochotę w coś uderzyć, i to wielokrotnie.
Ni






