PERSPEKTYWA ELARY
— Udało ci się do niego dotrzeć? — zapytał mnie dobitnie, gdy odwróciłam się z powrotem w jego stronę.
— O, um, nie, proszę pana, nie udało mi się — skłamałam z szeroko otwartymi oczami i szybciej bijącym sercem.
— No dobrze, w takim razie spróbuję do niego zadzwonić samemu. Zapewne nie jest to dla niego łatwe, zwłaszcza że w grę wchodzi jego własna matka. Musiał wziąć mały urlop






