PERSPEKTYWA CECILII
— Chcesz, żebym zamieszkała w twoim domu? — zapytałam, a on skinął głową.
— Tak, Cecilio, zabieram cię ze sobą. Idź spakować swoje rzeczy — powiedział rzeczowym tonem, a ja wbiłam w niego wzrok w kompletnym szoku.
Odwróciłam się do Elary, spodziewając się, że coś powie.
— Przykro mi, ale takie są zasady watahy, Cecilio. Partnerzy muszą mieszkać razem — powiedziała do mnie bezra






