PERSPEKTYWA ELARY
Przede mną siedział błękitnooki facet z szerokim uśmiechem na twarzy, który szybko zaczął znikać, gdy zapytałam go, kim jest.
— Kim ty, do cholery, jesteś? — zapytałam ponownie, zrzucając jego ręce z siebie i stając na równe nogi.
Rozejrzałam się wokół i zobaczyłam mocno krwawiącego Rykera oraz Griffina, który właśnie chwiejnie podnosił się z ziemi.
— Nieźle — rzuciłam, patrząc n






