Gdy Vicky przyszła w niedzielę na zmianę, Rachel porozmawiała z nią o jej nowym grafiku.
– Jeśli wciąż będziesz mogła obsługiwać czwartkowy klub, bardzo mnie to ucieszy – oświadczyła Rachel.
– Oczywiście. A jeśli będziesz mnie potrzebować na dodatkowe zmiany, to też w porządku. Przepraszam, że nie omówiłam tego z tobą, zanim przyjęłam ofertę pana Grima – odparła. Rachel machnęła ręką.
– Przestań.






