Caine zaśmiał się radośnie i odwzajemnił uścisk. Mimo że przez te wszystkie lata rozmawiali przez telefon i regularnie ze sobą korespondowali, spotkanie na żywo było czymś zupełnie innym. Vicky przytuliła go jeszcze mocniej, bojąc się go puścić. Caine'owi najwyraźniej to nie przeszkadzało; trzymał ją w ramionach i opuścił głowę, opierając czoło na jej ramieniu.
– Zrobiłaś się znacznie silniejsza –






