Vicky dobrze się bawiła, mieszkając u brata, jego męża i bliźniaków. Carterowi udało się skontaktować z Sebastianem w piątek późnym wieczorem. Jedyną rzeczą, jaką Sebastian mu powiedział, było to, że czuje się dobrze i że wszystko będzie w porządku. W piątek Vicky nalegała, że zaopiekuje się bliźniakami, zgodnie z ich pierwotnym planem. Było to najmniej, co mogła zrobić, żeby odwdzięczyć się Carte






