Vidar wyczekiwał czwartkowego klubu o wiele bardziej niż zazwyczaj. Zawsze miło było spotkać swoich prawdziwych współpracowników. Ale teraz czwartki oznaczały również spotkanie z Vicky. Skoro nie miał już potrzeby, by zatrudniać ją w biurze, nie mógł liczyć na jej obecność tam na co dzień. A z racji, że narzucił sobie surowe zasady dotyczące tego, by się z nią nie kontaktować, czwartki miały stać






