– Najpierw chcę wziąć z tobą ślub – powiedziała. Vidar uśmiechnął się w ciemności.
– Ja też tego chcę, dlatego ci się oświadczyłem i dałem ci ten pierścionek – odparł. Szturchnęła go w żebra.
– Bardzo śmieszne. Chodzi mi o to, że nie chcę czekać ani tego przeciągać. Nie potrzebuję wielkiego wesela, wystarczy nasza rodzina i najbliżsi przyjaciele. Jeśli się pospieszymy, może twoi rodzice będą mogli






