Aiden i Liam jako pierwsi ruszyli do ołtarza, a tuż za nimi podążała Clara, która pilnowała, by maszerowali we właściwym kierunku. Vicky była prowadzona do ołtarza zarówno przez Blake'a, jak i Cartera. Blake zapewniał ją, że może pójść tylko z Carterem i on się nie pogniewa. Ale dla Vicky było niezwykle ważne, aby towarzyszyli jej obaj. Odkąd Blake zaczął spotykać się z Carterem, stał się dla niej






