Vidar patrzył na śpiącą Vicky. W jego wieku nie potrzebował dużo snu, ale odkrył, że w obu przypadkach, w których spędził noc z Vicky w ramionach, spał dłużej i głębiej niż za czasów swojej młodości. Samo bycie przebudzonym i czuwanie nad nią, kiedy bezpiecznie spała, wprawiało go w stan relaksu. Wyglądała tak niewinnie i spokojnie. Pragnął posiadać umiejętność wprawiania jej w ten sam stan odpręż






