Vicky była szczęśliwa. Właśnie zjadła tyle smażonego kurczaka, zielonej fasolki i okry, ile sama ważyła. Carter i Blake się rozluźnili i choć rozmowa momentami przypominała przesłuchanie, wszystko mieściło się w rozsądnych granicach. Vidar również się zrelaksował, a jego śmiech brzmiał szczerze, gdy obserwowali, jak Liam obiema rękami próbuje wepchnąć sobie do buzi purée ziemniaczane. Wampir oparł






