Varick
Dokładnie po pierwszym tańcu nowożeńców, Elyon spotkał się ze mną w moim gabinecie. Siedziałem już w fotelu prezesowskim, gdy wszedł z wyrazem lekkiego skonfudowania na twarzy.
– Wiem... – zaczął niepewnie. – Sam jestem zaskoczony tymi znamionami półksiężyca, które mamy ja i Rhianna. Czy o tym chcesz porozmawiać, bracie?
– Potwierdzam – odpowiedziałem. – Usiądź. To może być długa rozmowa.
Z






