Rozdział 53 – Wybaczenie
Varick
Harkas był przebiegły, ale ja byłem przebieglejszy. Wykorzystywałem swój wyostrzony węch, by lokalizować go wszędzie, gdzie tylko się udawał w Eldrivane. Zachowywałem odpowiedni dystans; chowałem się w cieniu lub za ścianami i obserwowałem każdy jego ruch.
Najpierw Harkas udał się do wieży Rady Starszych. Robił tam jakieś papiery, aż dwie godziny później wyszedł i u






