< Harper >
Ekscytowana perspektywą rozpoczęcia przygotowań, postanowiłam opuścić komnatę Varicka wcześnie rano. Wciąż spał głębokim snem i nie zauważył, kiedy wyszłam. W swoim pokoju wzięłam kąpiel i przebrałam się. Następnie udałam się do zamkowej kuchni, by spotkać się z kucharzem. Oprócz zaplanowania menu na przyjęcie, potrzebowałam też śniadania. Burczało mi w brzuchu i zawdzięczam to wszystko






