Perspektywa Elary
„Wasza Eminencjo, powinnaś odpocząć” – usłyszałam za sobą głos Gwyneth, ochrypły od godzin wydawania rozkazów. „Uleczyłaś już mnóstwo żołnierzy, zaczynasz się chwiać, ty—”
„Nic mi nie jest” – odpowiedziałam, przyciskając dłoń do kolejnej klatki piersiowej.
Mężczyzna na pryczy zacisnął zęby, gdy moje palce dotknęły jego skóry. Jego oddech rwał się, po czym uspokoił, gdy ciepło roz






