PERSPEKTYWA ELARY
Nie mogłam pozbyć się wrażenia, że od tego momentu spokój przestał być mi dany.
Minęło pół dnia, odkąd żołnierze w Borealnym Bastionie skłonili się przede mną, wznosząc głosy w powitaniu, a ich podziękowania płynęły tak, jakbym uratowała ich wszystkich. Jednak w jakiś sposób wydawało się, że to było wieki temu. Ciężar ich spojrzeń trwał, cięższy niż powietrze w lochu, które opuśc






