POV Elary
Znowu to samo. Zapach krwi.
Dotarł do mnie, zanim jeszcze w pełni zarejestrowałam dźwięki bitwy — ostry, niemożliwy do pomylenia, przecinający powietrze, aż osiadł głęboko w mojej piersi. W chwili, gdy to się stało, coś we mnie poruszyło się w odpowiedzi, natychmiastowo i instynktownie, jakby moje ciało rozpoznało go szybciej, niż umysł zdążył zareagować.
To nie był strach. To nie był sz






