PUNKT WIDZENIA MATRIARKI XYLARY
– Co zajęło ci tyle czasu? – zapytała matriarka Xylara, stojąc przed oknem w chacie, w której się zatrzymała.
Dzwon uderzył ponownie. W jego echo wpisał się rytm bitwy: wykrzykiwane rozkazy, szuranie butów o kamień, trzask cięciw, uderzenia stali o kość. Xylara stała przy oknie, obserwując, jak pochodnie na murach rozbłyskują falami wraz z ruchem gońców na blankach.






