PERSPEKTYWA ELARY
— Powiedziałeś, że jej w to nie wciągniesz.
Głos Voktora przeciął salę z taką ostrością, że pochodnie wydały się przygasnąć, a ja przez chwilę pomyślałam, że się przesłyszałam, bo nigdy nie zwracał się do nikogo w ten sposób, chyba że był gotów łamać kości.
Zmrużyłam brwi, odwracając się ku niemu i próbując połapać się w rozmowie, w którą właśnie wkroczyłam. Przygotowywałam się n






