ELOWEN
Schodziliśmy skalistą ścieżką, gdy Xavian chwycił mnie za nadgarstek, sprawiając, że syknęłam z zaskoczenia, gdy obrócił moją dłoń wnętrzem do góry.
— O co chodzi? — zapytałam, starając się zignorować mrowienie, jakie wywoływał jego dotyk i to, jak blisko stał.
Skrzywił się, rozprostowując moje palce, a po chwili spojrzał na mnie.
— Myślałem, że srebrny dzbanek cię oparzy.
— Nie sądzę, by b






