NOTKA OD AUTORKI
A zatem doszłam do punktu, w którym muszę powiedzieć „do widzenia”, i myślę, że to jeden z powodów, dla których tak długo trzymałam się Maeve i Vandera – bo naprawdę nienawidzę pożegnań. Nawet jeśli bywali irytujący i niesympatyczni (albo, wiele, wiele razy), to i tak boli, ale potem zdałam sobie sprawę, że mogę odpuścić, nie odpuszczając tak naprawdę. Mogę po prostu przeczytać ks






