~ Z perspektywy Maeve ~
"Ogłaszam was—"
"Czekajcie! Chwila, chwila", wtrąciła się nagle Sienna, sprawiając, że ksiądz zatrzymał się w połowie zdania.
Obok mnie Vander wydał z siebie głębokie westchnienie, takie, które brzmiało, jakby ponownie analizował każdą podjętą decyzję, która doprowadziła go do tego momentu. Mogłam niemal wyczuć promieniującą od niego frustrację, ale zachował kamienną twarz.






