~POV Maeve~
— Czyli tak po prostu kazałaś ojcu się wypchać i wyszłaś? — Głos Sienny praktycznie wibrował z podniecenia, gdy pochylała się nad stołem z szeroko otwartymi, pełnymi ciekawości oczami.
Jęknęłam, próbując zachować spokój i znad niedojedzonej kanapki spojrzałam na nią. — Sisi, po raz dziesiąty: nie kazałam mu się wypchać. Powiedziałam mu tylko, że nie wracam do Caleba. I przestań mnie pr






