~Perspektywa Maeve~
Wypuściłam powoli powietrze, starając się opanować drżenie. Ból wciąż tam był — ostry, nieustępliwy — ale zmusiłam się, by go zignorować. Nie było czasu na słabość. Ani na wątpliwości.
Sloane stała naprzeciwko mnie z nieprzeniknionym wyrazem twarzy, a jej spojrzenie było zimne i wyrachowane. Musiałam jednak spróbować.
— Wiem, że wiele się wydarzyło, Sloane. Wiem, że nic, co pow






