~Perspektywa Maeve~
— …Co?
Caleb zachichotał, lekko przechylając głowę, a jego oczy lśniły pokręconym rozbawieniem. — Och, nie wyglądaj na taką zszokowaną, Maeve. — Wypuścił powoli powietrze, bębniąc palcami o kierownicę w niemal leniwym rytmie, a jego głos ociekał satysfakcją. — Naprawdę myślałaś, że Silas jest niepokonany? Że nie da się go powstrzymać? — Prychnął, a jego oczy pociemniały od czeg






