~Perspektywa Maeve~
W sali zapadła taka cisza, że słychać byłoby upadającą szpilkę. Taką reakcję wywołało oskarżenie rzucone pod moim adresem.
Wpatrywałam się w mężczyznę, który przemówił, nie mogąc wykrztusić słowa. Nie miałam pojęcia, kim jest – był tylko kolejną twarzą w morzu wysokich rangą członków, z którymi nigdy nie miałam do czynienia. Stał tam jednak nieugięty, a jego twarz była mieszank






