~Perspektywa Maeve~
„…Odmawia śmierci”.
Te słowa zawisły w powietrzu na moment, zanim poczułam, jak zalewa mnie fala ulgi. Była tak obezwładniająca, że niemal zatoczyłam się do tyłu. Obok mnie Annalise wypuściła ciche tchnienie ulgi, choć jej twarz zdradzała próbę zamaskowania niepokoju.
— Ma krwotok wewnętrzny — kontynuował mój ojciec, tonem chłodnym i klinicznym. — Dość poważny. Kula ominęła ser






