~Perspektywa Maeve~
Ziemia pod moimi stopami znów zadrżała, wysyłając falę paniki przez moje ciało. Kolana niemal się pode mną ugięły, gdy łoskot stał się głośniejszy, wibrując w mojej piersi. Wyciągnęłam ręce, instynktownie szukając czegoś stabilnego, czego mogłabym się chwycić, ale zanim zdążyłam przetworzyć strach zalewający mój organizm, dłoń Vandera spoczęła na moim łokciu, stabilizując mnie.






