~Perspektywa Maeve~
Następnego dnia zapadł w śpiączkę. Przynajmniej tak to wyglądało z medycznego punktu widzenia. Błagałam Kaelena, żeby pozwolił mi zabrać go do szpitala, desperacko pragnąc odzyskać choć odrobinę kontroli, znaleźć jakiś wymierny sposób, by mu pomóc. Ale on pozostał nieugięty; jego głos był spokojny, lecz twardy, gdy mówił: „Maeve, wiem, jak bardzo ci na nim zależy, ale to sprawy






