Roman i ja szliśmy ramię w ramię z powrotem w stronę domu watahy. Żadne z nas nie wypowiedziało ani słowa; po prostu szliśmy z naszą armią za plecami. Pozwoliłam emocjom wirować wokół mnie, starając się oswoić z tym, co się właśnie wydarzyło. Nieprzenikniona czerń nocy odzwierciedlała nasze wspólne uczucia. Dziś zginęli ludzie, a mózg całej operacji został w końcu zdemaskowany i wyeliminowany.
Oka






