Minęły chyba godziny, zanim usłyszałam odgłos odryglowywanych drzwi. Zobaczyłam, jak wszyscy pięciu członkowie Wysokiego Syndykatu wchodzą do pokoju. Zanim się pojawili, Vesper uleczyła moje dotychczasowe rany i przygotowała mnie na więcej. Wzięłyśmy solidną dawkę jakiegoś lekarstwa, o którym lekarz powiedział, że pomoże mi szybciej zdrowieć, ale zaczynałam się denerwować, nie wiedząc, co dokładni






