Gdzieś w środku nocy chłopcy wrócili. Corbin zaniósł śpiącą Hazel do ich pokoju, a Blake wślizgnął się do łóżka obok mnie. Udało mi się nie zasnąć do jedenastej wieczorem; zjedliśmy kolację i wypiliśmy napój, oglądając „50 pierwszych randek”. Dobrze było znów poczuć się po prostu nastolatką i nie mieć całego ciężaru świata na swoich barkach.
Blake przesuwał palcami po moich włosach, gdy udawałam,






