„Poczekajmy i zobaczmy, co się stanie. W tej chwili wszystko, co mamy, to w najlepszym razie poszlaki. Chcę ich autentycznie złapać na gorącym uczynku” – powiedziałam, sącząc whiskey.
„Jak to zrobimy?” – zapytał Corbin. Wychylił już drugiego drinka i zabierał się za trzeciego.
„Wielki finał jeszcze nie nadszedł. Czuję to, wciąż ma się wydarzyć coś wielkiego” – powiedziałam złowieszczym tonem.
„Od






