Poprawiła pozycję po raz enty, jej lewa stopa bezmyślnie stukała o płytki pod niewielkim, dwuosobowym stolikiem, przy którym siedziała. Jej serce co jakiś czas gubiło rytm, a dłonie, którymi machinalnie bawiła się szklanką mrożonej herbaty, były lepkie od potu.
Zostały dwa tygodnie do ślubu i wcale tego nie chciała, ale zżerały ją nerwy. Niezależnie od tego, jak bardzo i jak często ćwiczyła tę syt






